Witam!

Nazywam się Natalia Pietkun, z wykształcenia jestem psychologiem, a od lat pracuję jako terapeuta.

Od 2008 roku prowadzą prywatny gabinet "Ab Intra", który znajduje się we Wrocławiu, przy ulicy Kłodnickiej 29/9, do którego zapraszam osoby poszukujące pomocy w problemach takich jak uzależnienie, depresja, anoreksja, bulimia, nerwica, syndrom DDA.

Zapraszam do lektury poniższych wpisów, które są po części własnego autorstwa, po części znalezione w sieci lub dodane przez zaprzyjaźnione osoby.

Proszę o komentarze oraz odwiedzenie strony ab-intra.pl.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psychoterapia wrocław. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psychoterapia wrocław. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 grudnia 2013

Kiedy podejrzewać u dziecka anoreksję?

Anoreksji nie diagnozuje się z dnia na dzień. Jest to proces, którego początek leży po stronie najbliższych chorego dziecka - gdy zdają sobie sprawę, że ich obawy nie są irracjonalne i z dzieckiem dzieje się coś niedobrego.

Czasami dotarcie do tego momentu zajmuje tygodnie, miesiące, czasem lata. Zależy to od wielu czynników - między innymi od wiedzy rodziców, od zdolności przyjrzenia się sytuacji z pewnego dystansu, czy też od specyficznych rodzinnych relacji.

Nie można oczekiwać, aby rodzice swoje obawy budowali na suchych kryteriach medycznych, których użycie wymaga obiektywizmu, czy specjalistycznych umiejętności wykraczających poza ich wykształcenie.

Kiedy zatem można podejrzewać anoreksję?

Wygląd

1. Dziecko jest szczuplejsze od swoich rówieśników; otoczenie zwraca uwagę na nadmierne wychudzenie; są problemy ze znalezieniem ubrań, które może nosić bez zwężania.

2. Ciągłe uczucie zimna, ubieranie się nieadekwatnie do warunków pogodowych.

3. Na skórze klatki piersiowej, brzuchu pojawia się drobny ciemny meszek.

Jedzenie

1. Odmowa jedzenia pokarmów, po których można przytyć. Lista zakazanych pokarmów stopniowo się zwiększa - przeważnie z jadłospisu znikają po kolei słodycze, makaron, ziemniaki, produkty mączne, wieprzowina itd.

2. Posiłki są monotonne, ograniczone do kilku produktów, czasami dziwacznie łączone np. jabłka z ketchupem.

3. Posiłki zjadane są w samotności.

4. Bardzo dobra znajomość kaloryczności poszczególnych produktów.

5. Wyrzucanie jedzenie, kłamanie co do ilości zjedzonych pokarmów.

Zachowanie

1. Na uwagi dotyczące konieczności przytycia - reakcją jest lęk, smutek. Przy próbach nakłonienia do wspólnych posiłków wywołuje awantury, które kończą się jedzeniem w samotności lub niejedzeniem.

2. Twierdzi, że ma grube poszczególne części ciała, przeważnie brzuch, uda, twarz.

3. Często jest drażliwe, smutne, płaczliwe.

4. Zamyka się w sobie, ogranicza się liczba kontaktów towarzyskich.

5.  Nieadekwatnie dużo czasu poświęca nauce. Zanikają lub mocno ograniczane są wcześniejsze zainteresowania.

6.  Ćwiczy - brzuszki, bieganie. Poświęca temu znaczną część dnia.

Zdrowie

1. Stosuje leki przeczyszczające, często w bardzo dużych ilościach.

2. Nie miesiączkuje (kobieta).

3. Skarży się na zmęczenie, osłabienie.

4. Wypadają włosy, wymaga częstszych wizyt u stomatologa.


Dobre wyniki badań laboratoryjnych nie wykluczają obecności zaburzeń odżywiania - u znacznej części nie stwierdza się istotnych odchyleń od normy.

niedziela, 22 września 2013

Jak rozmawiać z bliską osobą chorą na zaburzenie odżywiania

Jak rozmawiać z bliską osobą chorą na zaburzenie odżywiania


Autor: Ludmiła Chludzińska2


Kilka uwag na temat jak wspierać naszych bliskich w tych ciężkich chwilach, gdy nasze oparcie może okazać się kluczem do sukcesu całego procesu leczenia i wychodzenia z choroby.


Terapia zaburzeń odżywiania jest niezwykle trudna dla osób dotkniętych tymi chorobami. Potrzebują one zarówno silnej motywacji do leczenia, jak i wsparcia ze strony najbliższych, aby wytrwać okres wychodzenia z choroby. Osoby dotknięte zaburzeniami odżywiania, zwłaszcza te zdające sobie sprawę z powagi swojego stanu i rozważające podjęcie leczenia, często mają tendencję do izolowania się od otoczenia. Często także szukają zrozumienia na licznych forach internetowych dedykowanych zagadnieniom zaburzeń odżywiania. Niestety w internecie można trafić na fora typu pro ana czy pro mia, które skupiają osoby uznające anoreksję i bulimię jako style życia, a nie choroby. Oferują wsparcie i zrozumienie, ale także zmniejszają motywację do leczenia. Dlatego ważne jest aby mając chorą osobę wśród bliskich zaoferować jej pomoc.

Co zrobić, jeżeli bliska nam osoba cierpi na zaburzenia odżywiania? Na pewno nie wolno kogoś takiego unikać, lub udawać, że problem nie istnieje. Rozmawianie tylko na tematy błahe i nieistotne typu "piękną mamy jesień tego roku" i wycofywanie się z rozmowy za każdym razem gdy temat zbliża się do niebezpiecznych tematów powoduje dalszą alienację chorej/chorego. Powinniśmy także powstrzymać się od wydawania pochopnych osądów typ "ona sama jest sobie winna", lub "te anoreksje i bulimie to tylko fanaberie". Nie będąc psychologami, czy terapeutami, nie doświadczając osobiście czym zaburzenia odżywiania są, nie jesteśmy w stanie do końca zrozumieć przez co przechodzi chora osoba. Starajmy się nie mówić w gniewie, przez to, co słyszymy. Wypaczony chorobą tok myślenia, przekręcony obraz własnej postaci, zdominowanie umysłu jedzeniem, głodówką, odchudzaniem, niskie poczucie wartości - to tylko kilka problemów z którymi na co dzień zmagają się anorektyczki i bulimiczki. Najtrudniej jest zrozumieć to, że w rzeczywistości choroby te nie wynikają z egoizmu czy z próżnej chęci bycia piękną. Mimo, że koncentrują się wokół jedzenia, to tak na prawdę są tylko odzwierciedleniem dużo głębszych problemów.

Rozmawiając o chorobie nie pytajmy "dlaczego?". Przyczyny zaburzeń odżywiania są skomplikowane, wieloczynnikowe. Sama chora/chory bardzo często nie zdaje sobie sprawy z prawdziwych przyczyn, często zaprzecza, że problem w ogóle istnieje. Nie starajmy się koncentrować rozmowy tylko i wyłącznie na chorobie. Przecież każda anorektyczka czy bulimiczka jest żywą osobą, która gdzieś głęboko pod dietami, jedzeniem i odchudzaniem, ma osobowość, tożsamość, upodobania, poglądy. Nie odbierajmy jej możliwości bycia normalną dziewczyną, mówiąc tylko i wyłącznie o jej chorobie. Anoreksja i bulimia przejmują całkowicie kontrolę nad życiem swoich ofiar, więc okazując wsparcie róbmy to wobec osoby, nie wobec choroby.

Osoby z zaburzeniami odżywiania są bardzo czułe na punkcie swojego wyglądu, dlatego rozmawiając z nimi powinniśmy powstrzymać się od wygłaszania komentarzy typu "wyglądasz dużo zdrowiej", "nie wyglądasz jak anorektyczka/bulimiczka", "to co ważne to wnętrze człowieka, a nie jego wygląd". Tego typu słowa, mimo iż wypowiedziane życzliwie i szczerze, mogą zostać zinterpretowane jako komunikat "wyglądasz grubo" i wywołać chęć dalszego odchudzania. Inny temat jakiego powinniśmy unikać rozmawiając z osobą chorą na zaburzenie odżywiania to diety. "Jeżeli chciałaś schudnąć, dlaczego nie zastosowałaś diety i nie zapisałaś się na siłownię?" - tak jak alkoholikowi na odwyku nie proponuje się "po prostu słabszego drinka", tak w przypadku anorektyczek i bulimiczek nie należy kierować ich myślenia w stronę spraw związanych z jedzeniem i odchudzaniem.

Skoro tyle jest tematów, których należy unikać o czym tak właściwie powinniśmy rozmawiać. Nie jest możliwe podanie listy tematów bezpiecznych i zalecanych. Powinniśmy zacząć od słuchania. Mimo, że to co mówią chorzy na zaburzenia odżywiania może nie mieć dla nas sensu, czasami wielką ulgę przynosi po prostu wygadanie się. Dobrym pomysłem jest odciąganie uwagi od jedzenia i odchudzania po posiłkach - tak, aby chora/chory nie miał okazji zastanawiać się ile kalorii właśnie spożył i co by tu zrobić aby się ich szybko pozbyć. Warto jest poszerzać wiedzę na temat zaburzeń odżywiania, tak aby lepiej rozumieć chorą osobę, jednak rozmawiając nie należy próbować grać roli eksperta. Jeżeli już, to zdecydowanie lepiej jest zachęcać do wizyty u specjalisty zaburzeń odżywiania.

Rozmawianie i okazywanie wsparcia osobie z zaburzeniem odżywiania jest trudne, wymaga empatii, taktu, nie raz po prostu żelaznych nerwów. Jednak zawsze warto podjąć trud i rozmawiać. Wsparcie okazane przez bliską osobę może okazać się najlepszą motywacją do leczenia.
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

środa, 30 maja 2012

Relacja terapeutyczna

Relacja terapeutyczna to relacja pomiędzy psychologiem lub terapeutą a klientem. Istnieją badania pokazujące, że na powodzenie terapii, zwłaszcza w przypadku uzależnień, ta relacja ma większy wpływ niż rodzaj stosowanego przez terapeutę podejścia. Niestety odpowiednie zgranie klienta i terapeuty nie jest łatwe i raczej opiera się na szczęściu, niż wyborze dokonanym po ocenie terapeutów dostępnych dla danego klienta. Bardzo ważnym elementem budowania relacji terapeutycznej jest wyrażanie wszystkich obaw co do tego, czy praca z danym terapeutą jest pomocna w zdrowieniu. Ważne cechy relacji terapeutycznej:
  • zaufanie - zarówno ze strony klienta, jak i terapeuty;
  • otwartość - klient w czasie terapii musi mieć możliwość swobodnego mówienia o swoich problemach, uczuciach i emocjach, a terapeuta powinien wysłuchać ich bez uprzedzeń;
  • współpraca - terapeuta i klient powinni stworzyć zespół pracujący na rzecz określonych w trakcie terapii celów, dobra współpraca wynika nie tylko z otwartości i zaufania, ale także elastyczności.
Relacja terapeutyczna nigdy nie powinna obejmować kontaktów seksualnych, uprzedzeń na tle religijnym, płciowym, rasowym czy orientacji seksualnej, a także stosowania jakiejkolwiek formy przemocy - fizycznej, słownej czy psychicznej. Dotyczy to nie tylko terapeuty, ale także klienta.

Zbudowanie relacji terapeutycznej zajmuje czas, niezwykle rzadko zdarza się, że pomiędzy terapeutą a klientem powstanie odpowiednia więź już na pierwszym spotkaniu. Biorąc pod uwagę, że pierwszy etap terapii dość często polega przede wszystkim na zbudowaniu lub wzmocnieniu motywacji do leczenia, a to z kolei dość często jest odbierane przez klientów jako działanie przeciwko nim, nie można oczekiwać, że od pierwszego spotkania wszystko pójdzie gładko.

Wiele osób podejmujących terapię podchodzi do niej z nastawieniem, że "nie są w stanie otworzyć się przed obcym człowiekiem", lub, że "terapia nie ma sensu i jest stratą czasu". Zgłoszenie się na terapię oznacza, że dana osoba odczuwa potrzebę zmienienia czegoś w swoim życiu, skoro są trudności w otwarciu się i zaufaniu, to od tego praca terapeutyczna powinna się zacząć. Dlatego nie warto rezygnować z terapii po pierwszym spotkaniu, ale dać sobie i terapeucie czas dla zbudowania odpowiedniej relacji.

środa, 2 grudnia 2009

Psychoterapia rozpaczy

Psychoterapia egzystencjalna - ważne pytania, w odpowiedzi na które może pomóc psycholog.
Psychoterapia egzystencjalna - ważne pytania, ważne odpowiedzi, w odpowiedzi na które może pomóc psycholog. Impresje z książki “Kiedy Nietzsche szlochał” Irvina D. Yaloma - fantazje na temat “terapii rozpaczy”, której mógł zostac poddany Nietzsche.

Bywają książki, które czyta się z zapartym tchem, których fragmenty, myśli czy zdania zapadają głęboko w pamięć. Książka Yaloma należy do tej “arcykategorii”. Myśli w niej zawarte, zaczerpnięte z surowej filozofii Nietzschego, mają moc niezwykle orzeźwiającą - jak choćby te, mówiące o powielaniu w nieskończoność, aż po kres istnienia wszechświata, życia jakim żyjemy obecnie, jakim żyliśmy do tej pory i na jakie zdecydujemy się w przyszłości …

Jedne z najmocniejszych zdań w książce brzmią: “(…) wieczna powtarzalność oznacza, że za każdym razem, gdy wybierasz jakieś działanie, musisz chcieć je wybrać na całą wieczność. I to samo z każdym poniechanym działaniem, każdą poronioną myślą, każdym wyborem, którego unikniesz. I całe nieprzeżyte życie będzie pęcznieć w tobie, nieprzeżyte przez wieczność (…)”.

I tu możemy się z tym zgodzić, bądź nie, jednak kiedy choć na chwilę założymy, w ramach
“eksperymentu myślowego” (używając ulubionego sformułowania autora), że w istocie tak jest, wtedy rodzi się mnóstwo pytań: Jakie wybory podejmuję? Od jakich uciekam? Jakich działań unikam? Co by było, gdyby jako sygnał, że coś jest ważne, potraktować chęć uniknięcia właśnie tego działania? Jak wtedy by się moje życie zmieniło? I pytanie najważniejsze: Jakiego chcę życia?

Możesz zdecydować, zdaje się podpowiadać autor, poprzez działanie, pamiętając, że bardziej opłaca się działać niż zaniechać działania, bo wtedy to los podejmie decyzję za Ciebie. Działać jednak według klucza: Czy wybrałbym to działanie na całą wieczność? A co z przeszłością? Z tym, co już się zdarzyło zanim zaczęliśmy z większą świadomością projektować swój los? Autor proponuje zmianę myślenia z “tak było” w “tak chciałem”.

W tych zabiegach myślowych, z biernego poddawania się zdarzeniom nacisk przeniesiony jest na naszą sprawczość, na możliwość wyboru oraz przejęcie odpowiedzialności za podjęte decyzje. Ostatecznie sprowadza się do tego, by móc w każdym momencie życia powtórzyć za głównym bohaterem: “Tak, wybrałem swoje życie. I dobrze wybrałem“…
---

Danuta Michalczyk - psycholog, psychoteraputa

Psychoterapia i pomoc psychologiczna



Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl